Dzisiaj będzie mała recenzja pomadki do ust marki Flormar. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej firmie, natknęłam się na stoisko przypadkiem w galerii. Przed seansem w kinie mieliśmy z moim chłopakiem chwilkę czasu więc postanowiliśmy połazić. No i ku mojemu zaskoczeniu znalazłam to stoisko. Pani sprzedawczyni była bardzo miła, więc skusiłam się na wcześniej już wspomniane dwie pomadki i pędzel Hakuro.
Dziś chciałabym Wam przedstawić pomadkę o numerze 82 :) moim zdaniem kolor fuksji.
Kilka słów od producenta (opis znalazłam na stronie Ladymakeup)
Zawartość witaminy E, D-panthenolu i masła shea tworzą barierę ochronną i sprawiają, że usta dzięki pomadce True Color stają się nawilżone, wyraźne i kształtne. Idealne nasycenie kolorów pozwala na perfekcyjne pomalowanie ust za pierwszym pociągnięciem. Specjalnie ścięta pomadka doskonale rozprowadza się na wargach. Produkt dostępny w kilku ciekawych i zawsze modnych odcieniach. Z pewnością wśród nich znajdziesz swojego ulubieńca.
*ciekawostka – aby uzyskać idealnie nawilżone usta należy nakładać pomadkę przynajmniej 2 razy dziennie. Po 29 dniach usta staną się kształtne, nawilżone i sprężyste.
PLUSY
- naprawdę nawilża
- długo się trzyma! Miałam ją na imprezie w klubie i ku mojemu zaskoczeniu nie musiałam za często jej poprawiać :) aż koleżanka zapytała co mam na ustach, bo w ogóle nie schodzi
- nie podkreśla suchych skórek
- duża paleta kolorów
- przystępna cena (ja kupiłam za 16,90zł ale na necie są tańsze)
- ładne, eleganckie opakowanie
- oryginalny kształt pomadki
MINUSY
- dostępność
- zapach...taki dziwny, ja wolę owocowe zapachy
MOJA OCENA: 5,5 / 6
Odejmuję za ten zapach :P
Szczerze polecam pomadki tej firmy :) Za tą cenę naprawdę warto wypróbować!













