Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2014

Biochemia Urody

Cześć Dziewczyny! :-)

W piątek dotarła do mnie paczka ze sklepu Biochemia Urody. Myślę, że będę opisywać każdy produkt z osobna w następnych postach. Dzisiaj po krótce napiszę Wam, jakie mam odczucia co do tej firmy :)

Patrząc na blogi dziewczyn zauważyłam, że wiele z nich zamawia kosmetyki z BU...zastanawiałam się o co tyle zamieszania, przecież prościej jest iść do sklepu i kupić gotowy produkt. Kilka razy wchodziłam na stronę i przeglądałam w poszukiwaniu czegoś dla siebie, żeby wypróbować i zobaczyć w czym tkwi fenomen...teraz już wiem :)

Co do strony - przejrzysta, wszystko jest dokładnie opisane, odnośniki do stron np. ze sposobem przechowywania. Bardzo podoba mi się, że na stronce poszczególnego serum, kremów itp w zawartości zestawu mamy odnośniki do poszczególnych składników, o których możemy poczytać. Ogólnie dla początkującej osoby w tej kwestii nie ma żadnego problemu, żeby znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

Paczki są wysyłane szybko, dobrze zabezpieczone.

Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak instrukcji obsługi w paczce, trzeba sobie wejść na stronę i przy komputerze przygotować miksturę :P No ale taki problem to nie problem...

Myślę, że jeszcze nie raz zamówię coś z ich strony!

Tosia najbardziej zainteresowana :)
W najbliższym czasie pokażę Wam serum , które przygotowałam :D

Buziaki! :*

czwartek, 24 października 2013

Weekendowe zakupy kosmetyczne - ZIAJA

Cześć Dziewczyny! :-)

Post miał powstać wcześniej, jednak nastąpiło małe opóźnienie. Dlaczego? O tym Wam napiszę pod koniec :)

Będąc w weekend na uczelni jakoś mi nie było dane dotrwać w sobotę do końca zajęć, więc z koleżanką odwiedziłyśmy sklep firmowy Ziaji. Niestety, ale w drogeriach nie ma zbyt dużego wyboru. Koleżanka chciała kupić krem do twarzy, więc poszłyśmy do Hebe. Zapytała dziewczynę z obsługi, który poleca, a ona stwierdziła, że Eveline lepszy. Koleżanka wyraźnie powiedziała, że jest zdecydowana na Ziaję. Hm może akurat Eveline nie schodziło i chciały nam go wepchnąć na siłę :)

Wracając do moich zakupów i ogólnych wrażeń na temat sklepu. Pani, która tam pracuje okazała się być świetnie zorientowana na temat produktów (co oczywiście nikogo nie powinno dziwić:)). Doradziła i koleżance i mnie. Ostatecznie kupiłam 4 produkty, a przy kasie dostałam jeszcze kilka próbek, co mnie bardzo ucieszyło! :)

Oto one:


OLIWKOWA MASKA DO RĄK I PAZNOKCI
Powoli zbliża się czas, kiedy skóra na moich dłoniach wręcz błaga o ratunek. Tak więc dmuchając na zimne zakupiłam tą maskę :) Będę nakładać ją na noc plus rękawiczki bawełniane.


KREM DO RĄK - do skóry suchej i podrażnionej
Idealny do torebki. Wcześniej miałam kozie mleko, a teraz wypróbuję ten - zobaczymy jak się spisze :)


PEELING Z MIKROGRANULKAMI - bardzo mocny
Szczerze mówiąc długo szukałam peelingu idealnego, który ładnie będzie ścierał obumarły naskórek na mojej twarzy. Trafiłam na kilka słabych. Doszłam do wniosku, że chyba sobie pomylili napis i miał być to zwykły żel do mycia twarzy, a nie coś, co zdziera :P Najbardziej mnie wkurzały drobinki, które w tempie ekspresowym uciekały mi między palce!
Kupując ten peeling z Ziaji zastanawiałam się znowu, jaki kupić...mocny, czy bardzo mocny?
Wybrałam ten mocniejszy i bardzo się cieszę! Naprawdę czuję, że ściera, ale mimo to jest na tyle delikatny, że nie podrażnia mojej problematycznej cery :)
Polubiliśmy się od pierwszego użycia!


KREM POD OCZY I NA POWIEKI ROZJAŚNIAJĄCY CIENIE Z BŁAWATKIEM
W to rozjaśnianie średnio wierzę, ale wypróbuję i się przekonam :D


PRÓBKI:







I tak na koniec, w skrócie...wczoraj byłam na wystawie THE HUMAN BODY EXHIBITION. Długo się zbierałam, aż w końcu się wybrałam i nie żałuję! Trafiliśmy na bardzo miłą studentkę medycyny, która w ciekawy sposób opowiadała nam na temat eksponatów. Wystawa wzbudza wiele kontrowersji, jedni mówią, że warto iść. Inni znowu, że to strata czasu i pieniędzy. Ja jestem tego zdania, że to sprawa indywidualna i każdy przeżywa to na swój sposób.

Miłego popołudnia! :)


wtorek, 10 września 2013

Pomadka FLORMAR True Color

Cześć dziewczyny! :)

Dzisiaj będzie mała recenzja pomadki do ust marki Flormar. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej firmie, natknęłam się na stoisko przypadkiem w galerii. Przed seansem w kinie mieliśmy z moim chłopakiem chwilkę czasu więc postanowiliśmy połazić. No i ku mojemu zaskoczeniu znalazłam to stoisko. Pani sprzedawczyni była bardzo miła, więc skusiłam się na wcześniej już wspomniane dwie pomadki i pędzel Hakuro.

Dziś chciałabym Wam przedstawić pomadkę o numerze 82 :) moim zdaniem kolor fuksji.


Kilka słów od producenta (opis znalazłam na stronie Ladymakeup)

Zawartość witaminy E, D-panthenolu i masła shea tworzą barierę ochronną i sprawiają, że usta dzięki pomadce True Color stają się nawilżone, wyraźne i kształtne. Idealne nasycenie kolorów pozwala na perfekcyjne pomalowanie ust za pierwszym pociągnięciem. Specjalnie ścięta pomadka doskonale rozprowadza się na wargach. Produkt dostępny w kilku ciekawych i zawsze modnych odcieniach. Z pewnością wśród nich znajdziesz swojego ulubieńca.

*ciekawostka – aby uzyskać idealnie nawilżone usta należy nakładać pomadkę przynajmniej 2 razy dziennie. Po 29 dniach usta staną się kształtne, nawilżone i sprężyste.

PLUSY

- naprawdę nawilża
- długo się trzyma! Miałam ją na imprezie w klubie i ku mojemu zaskoczeniu nie musiałam za często jej poprawiać :) aż koleżanka zapytała co mam na ustach, bo w ogóle nie schodzi
- nie podkreśla suchych skórek
- duża paleta kolorów
- przystępna cena (ja kupiłam za 16,90zł ale na necie są tańsze)
- ładne, eleganckie opakowanie
- oryginalny kształt pomadki

MINUSY

- dostępność
- zapach...taki dziwny, ja wolę owocowe zapachy

MOJA OCENA: 5,5 / 6
Odejmuję za ten zapach :P



Szczerze polecam pomadki tej firmy :) Za tą cenę naprawdę warto wypróbować!



środa, 28 sierpnia 2013

ChapStick'owy zawrót głowy! :P

Cześć dziewczyny! :*

Pomadkę ChapStick pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa. Był to jeden z moich pierwszych mazideł do ust :D Niestety wersję, którą tak miło wspominam wycofano ze sklepów... W aptekach nie ma, w SuperPharm też nie. Mowa tu o CLASSIC SPEARMINT. Jakoś nie kręci mnie wersja truskawkowa i wiśniowa.
Kiedyś z nudów weszłam na allegro i natrafiłam na mojego ulubieńca... i tak zupełnie przez przypadek wskoczyły jeszcze 3 inne (w ramach wypróbowania i wyrobienia sobie zdania na temat firmy) :D

Jak z jakością? Jeszcze nie wiem...na wizażu widziałam różne opinie, jedni uwielbiają, inni twierdzą, że to bubel. Przekonam się na własnych ustach i dam Wam zdać :) Powoli zaczyna się najgorszy okres w roku dla moich ust, czyli wietrzna, zimna jesień, więc ChapSticki będą miały pole do popisu! :)











A Wy macie jakiegoś ChapSticka? Jesteście zadowolone? :) 

A może macie innego ulubieńca wśród pomadek ochronnych? :)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Sposób na trądzik :)

Cześć dziewczyny :)

Jeżeli macie problem z trądzikiem, co chwilkę coś Wam wyskakuje na buzi to ten wpis jest dla Was :)
Kiedyś się natknęłam na bardzo prosty przepis na DOMOWĄ MASECZKĘ, przy tym tani.
Jak wiadomo efekty nie są natychmiastowe, tym bardziej, że na początku trzeba przejść przez fazę oczyszczania i zwykle jeszcze więcej niespodzianek pojawia się na buzi. Trzeba to przeboleć niestety. Ja bardzo często przy produktach na trądzik rezygnowałam jak tylko widziałam, że sytuacja się pogarsza. Błąd!

CO POTRZEBUJEMY?
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka cytryny

Mieszamy i mikstura gotowa! :)

Nakładamy ją CODZIENNIE opuszkami palców lub pędzelkiem do nakładania maseczek. Taka ilość spokojnie starczy na jakieś 3 aplikacje, dlatego ważne jest, aby przechowywać ją w szczelnie zamkniętym pudełeczku, oczywiście w lodówce.

Naprawdę działa! Serdecznie polecam :)






A MOŻE WY MACIE JAKIEŚ SKUTECZNE SPOSOBY NA TRĄDZIK? :)

Jak tak, to piszcie w komentarzach!

Miłego dnia:*

środa, 5 czerwca 2013

Jak zmyć brokatowy lakier?

Cześć wszystkim :)

Na wstępie chciałam podziękować za coraz większą liczbę odwiedzin, jednocześnie zachęcić do zostawiania śladu po sobie w postaci komentarza :)

Dziś pokażę Wam jak zmyć lakier brokatowy. Jak wiadomo pięknie on wygląda na paznokciach, tylko gorzej już ze zmyciem. Kiedyś widziałam, jak jedna dziewczyna na kursie dosłownie odrywała go od paznokcia metalowym kopytkiem! Tak świetnie, tylko szkoda, że płytka paznokcia została uszkodzona...
Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką tego typu metody. Mam zdecydowanie mniej inwazyjną :)
Nie jest to jakieś odkrycie, ale myślę, że jedna z lepszych metod.

CO NAM BĘDZIE POTRZEBNE?
- ZMYWACZ DO PAZNOKCI (no bez niego raczej nic nie zdziałamy:))
- WACIKI KOSMETYCZNE (ja przecinam je na pół, bo taka wielkość jest wystarczająca)
- FOLIA ALUMINIOWA




CO ROBIMY?

1. NASĄCZONY ZMYWACZEM WACIK NAKŁADAMY NA PAZNOKIEĆ



2. ZAWIJAMY FOLIĄ TAK, ABY NAM NIE SPADŁO


3. CZEKAMY KILKA MINUT



4. NASTĘPNIE ŚCIAGAMY


JAK WIDAĆ ŁADNIE ZESZŁO :) MOŻLIWE, ŻE COŚ TAM ZOSTANIE, WTEDY JUŻ BEZ WIĘKSZYCH TRUDÓW PRZECIERAMY WACIKIEM I GOTOWE!
DRUGA RĘKA JEST BARDZIEJ PROBLEMOWA, BO TRZEBA UWAŻAĆ, ŻEBY SIĘ NIE ZEŚLIZGNĘŁY FOLIE Z PIERWSZEJ RĘKI


Zapomniałam zrobić zdjęcia już zmytym paznokciom na dowód, że zeszło :) W dalszym ciągu jest szał na lakiery GOLDEN ROSE JELLY JEWELS, dlatego zdecydowałam się zamieścić takiego pomocnego posta :) Mam nadzieję, że ktoś skorzysta

MACIE JAKIEŚ INNE METODY? :)

Pozdrawiam, Asia :*

sobota, 11 maja 2013

Regeneracja dłoni

Witam :)

Dzisiaj trochę inny rodzaj postu. Postanowiłam napisać o tym, jak pielęgnowałam swoje dłonie po zimie.

Na początek pytanie:
CZY WY TEŻ MACIE TAKIE PRZESUSZONE, BRZYDKIE ŁAPSKA JAK JA?! Starałam się zawsze zakładać rękawiczki przed wyjściem na zewnątrz, w miarę często nakładałam krem itp. Jednak moje kostki cierpiały! Doprowadziłam je do takiego stanu, że w jednym miejscu skóra mi lekko pękła. Jak same widzicie nie działo się dobrze, więc postanowiłam polecieć na zakupy i kupić OLIWĘ Z OLIWEK I WITAMINĘ A+E.



CO Z TYM ROBIMY?

1. Bierzemy garnek i nalewamy oliwy.



2. Przygotowujemy szpilkę i witaminę A+E 
(najlepsze są kropelki, jednak ja znalazłam tylko taką w aptece).
 


 3. Przekłuwamy i wrzucamy do garnka kilka kapsułek.


 4. Podgrzewamy.
UWAGA! Trzeba uważać, żeby nie była zbyt ciepła, bo można sobie poparzyć dłonie


 5. Podgrzaną oliwę przelewamy np. do głębokiego talerza.





 6. Moczymy łapki w oliwie ja musiałam swoją 2 razy podgrzewać, bo szybko się zrobiła zimna. Po moczeniu wycieramy w ręcznik papierowy - NIE MYJEMY!

  

MACIE JAKIEŚ DOMOWE SPOSOBY NA REGENERACJE DŁONI? :)