wtorek, 6 maja 2014

Gotowa na słońce!

Cześć Dziewczyny! :-)

Jakiś czas temu odwiedziłam aptekę DOZ i Inglota w poszukiwaniu czegoś, co ochroni moją skórę podczas słonecznych dni, a także czegoś lekkiego, co pozwoli jej oddychać. Najpierw pokażę Wam wszystko to, co kupiłam, a następnie postaram się krótko opisać co i jak :-)


VICHY CAPITAL SOLEIL SPF 50
O emulsji z filtrem od VICHY naczytałam się wiele pochlebnych recenzji, dlatego też postanowiłam przetestować. Mam cerę problemową, a jak wiemy takiej nie powinniśmy wystawiać na słońce bez ochrony. 
Już teraz mogę Wam powiedzieć, że się z nią zaprzyjaźniłam :-)
Zauważyłam, że matuje moją buzie! A właśnie głównie się obawiałam o to, że będę się świecić jak miliony monet. 


 ALOE VERA ŻEL GORVITA
Jest to kolejny produkt zakupiony pod wpływem bardzo dobrych recenzji. Faktem jest, że koi i nawilża moją skórę, a właśnie tego potrzebowałam. Nadaje się pod makijaż, więc czego chcieć więcej?


 INGLOT YSM
To lekki podkład do młodej cery. Nastolatką już nie jestem, ale dla odmiany chciałam spróbować czegoś delikatnego. Lato nie sprzyja ciężkim, mocno kryjącym podkładom, dlatego temu dałam szansę.
 


KOREKTOR INGLOT
 To już mój drugi korektor, jednak ten ma jaśniejszy odcień. Dobrze zakrywa przebarwienia, poranne "niespodzianki", a nawet cienie w okolicach oczu (jednak z tym radziłabym uważać, ponieważ wydaje się dosyć ciężki i nie mam pewności, czy nie będzie przesuszał). Nie należy do korektorów, które idealnie wyglądają cały dzień, ponieważ niekiedy mam wrażenie, że lekko się odcina (ale po dobrych kilku godzinach).



W aptece DOZ dostałam jeszcze gratisy! :-D
 A były nimi woda termalna z VICHY (widzicie ją na pierwszym zdjęciu) oraz książeczkę z próbkami.





Macie któryś z tych kosmetyków?


A może polecacie jakiś podkład / krem BB na lato? :-)

Serdecznie pozdrawiam, 
Asia

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Essence Eye Sorbet

Cześć Dziewczyny! :-)

Kiedy pierwszy raz ujrzałam swatche tych oto cieni, wiedziałam, że muszą być moje! Mowa tutaj o ESSENCE EYE SORBET. Są to przepiękne, iskrzące się cienie, do tego w niskiej cenie!



Zdecydowałam się na dwa kolory:
- 01 illuminating pineapple
- 05 illuminating hazelnut (swoją drogą kto wymyślił taką nazwę dla różowego cienia? orzechy kojarzą się raczej z brązem :-P )

Początkowo miałam obawę, czy na mojej tłustej powiece po paru godzinach nie spłyną. Jednak całe szczęście siedzą na swoim miejscu. 

Dają naprawdę śliczny efekt, którego zdjęcia niestety nie uchwycą, dlatego proponuję odwiedzić ich stoisko, a na pewno się w nich zakochacie! :-)



 PLUSY:

- trwałość
- nie osypują się przy aplikacji
- po nałożeniu dają taki przyjemny efekt chłodzenia
- niesamowicie się błyszczą!
- nadają się do makijażu dziennego, a także wieczorowego
- ładny, trwały szklany słoiczek (trochę pzypomina ColorTattoo)
- cena: 12zł
- daje efekt jakby mokrej powieki
- można go nakładać na inne cienie
- fajnie wygląda w wewnętrznym kąciku
- można go nakładać opuszkiem palca (wklepywać)

MINUSY:

- brak ciemnych, zdecydowanych odcieni 
- jeżeli ktoś liczy na to, że pokryją równomiernym kolorem powiekę, to może być rozczarowany

MOJA OCENA: 5,5/6

Bardzo polecam te cienie! Za taka cenę naprawdę warto wypróbować :-) Myślę, że będziecie pozytywnie zaskoczone!

01 illuminating pineapple

05 illuminating hazelnut



Pozdrawiam serdecznie,
Asia

piątek, 4 kwietnia 2014

Księgarnia ZNAK

Cześć Dziewczyny! :-)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać zamówienie, które ostatnio przyszło do mnie z księgarni ZNAK. Czaiłam się na te książki już od jakiegoś czasu, aż w końcu uległam i zamówiłam! Jest to część pozycji, które mam na swojej liście zakupowej w owej księgarni. Wiem, że zrealizowanie kolejnego zamówienia to kwestia czasu :-) Jestem zadowolona, ponieważ książki pojawiły się u mnie w domu bardzo szybko. Ogólnie nie mam żadnych zarzutów. Wszystko poszło sprawnie, szybko, a paczka została zapakowana bardzo solidnie, więc nie było mowy o jakimkolwiek uszkodzeniu :-)











Jak widzicie dla każdego coś dobrego :-)
Teraz tylko trzeba znaleźć czas na czytanie, a to nie będzie łatwe, ponieważ przede mną ostatnie miesiące studiów...i czas chyba zacząć pisać pracę :-)

A Wy macie jakieś książki z tej księgarni? Jakie pozycje polecacie? 

Pozdrawiam serdecznie,
Asia

czwartek, 13 marca 2014

Bgirl - jogurtowy manicure

Cześć Dziewczyny! :-)

Dzisiaj przychodzę do Was z manicure wykonanym lakierami z Born Pretty Store. Pamiętam, że od kiedy zobaczyłam je na blogu jednej z dziewczyn, to stwierdziłam, że muszą być moje! :-) Tak więc kupiłam cały zestaw. 
Bardzo mi się spodobał efekt, jaki dają, czyli taki jogurtowy... pewnie skojarzenie się wzięło stąd, że kolory są jasne, pastelowe :-) Zatopione mniejsze i większe brokaciki dają ładny, subtelny efekt, który bardzo lubię na moich paznokciach.

Dzisiaj pokażę Wam kolor zielony:




Tak w ogóle zaczęłam chodzić na siłownię! Baaaardzo ciężko było się zebrać, ale w końcu kupiłam karnet i póki co jestem zadowolona z decyzji! Wprawdzie byłam dopiero 2 razy, każda część mojego ciała przypomina mi o tym, że dawno nie ćwiczyłam :-) Jakby się nad tym głębiej zastanowić to liceum skończyłam jakieś 4 lata temu i najprawdopodobniej właśnie zajęcia WFu były moją ostatnią aktywnością fizyczną :-/ Praca za biurkiem to nic dobrego dla naszego kręgosłupa, kondycji w ogóle nie miałam, więc trzeba się było wziąć za siebie :-)

Pozdrawiam serdecznie, 
Asia

czwartek, 27 lutego 2014

Fiolet z Golden Rose

Cześć Dziewczyny! :-)

 Jak tam minął ten wyjątkowo słodki dzień? Ja zjadłam 2 pączki i już miałam dość! Pamiętam, że w zeszłym roku zmieściłam o wieeele więcej :-P Cóż...chwilowa niedyspozycja.

Korzystając z wolnego czasu przeglądałam zdjęcia, które zrobiłam jakiś czas temu. Znalazłam manicure w kolorze fioletowym, a dokładnie lakier GOLDEN ROSE RICH COLOR nr 26. Pamiętam, że gdy byłam w sklepie Golden Rose (o dziwo! jest jeden w Krakowie) to od razu zwróciłam uwagę na ten właśnie lakier :-) Moim zdaniem bardzo ładny, ciepły wrzos...do tego za niską cenę! I jak tu się nie skusić?






A Wy lubicie lakiery tej firmy? :-)
Jaki kolor polecacie?

Pozdrawiam serdecznie, 
Asia

środa, 26 lutego 2014

Hybrydowe gwiazdki

Cześć Dziewczyny! :-)

Dzisiaj przychodzę do Was z manicure hybrydowym, który zrobiłam koleżance. Lakier MOLLON PRO HybridShine mogłyście już zobaczyć na moim blogu w tym poście >KLIK<. Koleżanka jest fanką czerwonych paznokci, więc oczywiście ten kolor musiał się pojawić. Jest to nr 5 RUBY

Hybrydy od jakiegoś czasu zrobiły się bardzo modne, głównie ze względu na trwałość i połysk lakieru. Niestety zdarzają się też osoby, którym kompletnie się nie trzymają ze względu na tzn. "tłustą" płytkę paznokcia. I nie chodzi tu tylko o ten rodzaj lakieru, ponieważ zwykły lakier, a nawet tipsy też po krótkim czasie "odchodzą" od płytki.

Myślę, że wkrótce napiszę osobny post na temat lakierów z tej firmy. 





A Wy lubicie manicure hybrydowy? 
A może wolicie malować paznokcie zwykłymi lakierami? :-)

Pozdrawiam serdecznie, 
Asia

niedziela, 23 lutego 2014

Rękawiczki bawełniane z Rossmanna

Cześć Dziewczyny! :-)

Leniwy niedzielny wieczór powoli dobiega końca. Wzięłam prysznic, porządnie nawilżyłam skórę oliwką, zrobiłam peeling twarzy, nałożyłam serum, przeglądnęłam ulubione strony no i wreszcie czas na posta!

O rękawiczkach, które pomagają nam nawilżyć dłonie z pewnością nie jedna słyszała. Ja jednak miałam problem ze znalezieniem wystarczającego rozmiaru na moje długie paluchy :-P Oczywiście cena też grała rolę... Kiedyś kupiłam z Essence, ale to było nieporozumienie!

W okresie jesienno-zimowym moje dłonie wołają o pomoc! O sposobie z oliwą z oliwek pisałam tutaj >KLIK<. Jednak nie mam na tyle czasu, aby bawić się w ogrzewanie oliwy codziennie.

W końcu natrafiłam w Rossmannie na rękawiczki bawełniane z For Your Beauty i okazały się strzałem w 10!
Uwielbiam to uczucie, kiedy budzę się rano, a moje dłonie są cudownie nawilżone :-) Obecnie testuję maskę do rąk, którą Wam pokazywałam w tym poście >KLIK<. Zobaczymy jak się sprawi!



Same widzicie, że rękawiczki są długie i nachodzą za nadgarstek. Nie ma problemu z tym, że podczas snu mogłyby się łatwo ześlizgnąć z dłoni :-)
Cena rękawiczek to 9,99zł.



Tutaj macie porównanie tych z Rossmanna i tych z Essence. 
Z góry przepraszam, że pokazuję Wam takie brudasy, ale stwierdziłam, że nie ma sensu ich prać, bo i tak już ich nie użyje, a pozostawiłam je, aby Wam pokazać do porównania.


Rękawiczki są porządnie wykonane, przetrwały pranie i nie uległy zniszczeniu. 
Zaobserwowałam kolejny plus spania w takich rękawiczkach... mogę się swobodnie przytulić do psiaka, nie martwiąc się, że cały krem pozostanie na niej :-)

Tak więc nakładam krem i relaksuję się przed TV! 

Pozdrawiam serdecznie,
Asia

czwartek, 20 lutego 2014

Fioletowy karnawał

Cześć Dziewczyny! :-)

Jak już ostatnio wspominałam moje paznokcie nie są w dobrej kondycji, jednak postanowiłam je pomalować na jakiś kolor. Wynika to z tego, że jeśli mam pomalowane, to mniej wkładam je do buzi (albo jak to mówi moja mama "mymlam") :-P Tak wiem, że to niezdrowe, że dużo bakterii itp... ale cóż siła wyższa.

Jakiś czas temu kupiłam lakier z GOLDEN ROSE z serii CARNIVAL i w końcu postanowiłam pomalować nim paznokcie. Myślę, że kolor, który wybrałam (czyli 12) pasuje tak naprawdę do wielu odcieni...ostatecznie zdecydowałam się na podkład w kolorze fioletu (czyli SALLY HANSEN SALON MANICURE 414 o wdzięcznej nazwie Cherry, Cherry Bang, Bang!).

Efekty oceńcie same :-)







Daleko im do ideału, ale myślę, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej! :-)

Pozdrawiam serdecznie,
Asia

niedziela, 16 lutego 2014

Serduszkowo

Cześć Dziewczyny! :-)

W związku z tym, że 2 dni temu obchodziliśmy walentynki mam dla Was manicure, jednak nie przesłodzony.
Ja walentynki obchodzę nieco inaczej, niż większość, ponieważ w ten dzień są moje urodziny :-)







Miłego niedzielnego popołudnia ! :-*